Logistyka

Logistyka

Logistyka w formule pierwszej

Logistyka w formule pierwszej

Czasami zastanawiacie się zapewne w jaki sposób zespoły transportują całą ekipę, bolidy, części, silniki, maszynę tankującą i tym podobne rzeczy. Tym bardziej, gdy czasami bywa tak, że wyścig kończy się w niedzielne popołudnie, a w piątek rano wszystko musi być już rozstawione i zainstalowane w nowym miejscu, ponieważ w piątek rozpoczynają się sesje treningowe. Otóż taka sytuacja jest najczęściej, gdy wyścigi są w Europie jeden po drugim i nie potrzeba tyle czasu na transport. Więc wszystko pakuje się w kilka lub kilkanaście tirów i cały sprzęt przemierza kilkaset kilometrów drogami. Jednak co się dzieje, gdy wyścig jest w Brazylii lub Australii. Oczywiście wtedy jest większy kłopot. Ostatnimi laty wyścig o GP Australii rozpoczyna sezon, więc wszystko można wysłać drogą morską na kilka tygodni przed inauguracją sezonu. Oczywiście gdy przerwa pomiędzy wyścigami to dwa tygodnie część rzeczy transportowana jest samolotem. Logistyka to bardzo ważna część funkcjonowania F1, bo bez zorganizowanych przewozów i bez planowania nic by się nie udało. Sami kierowcy zapewne pod koniec sezonu czują już zmęczenie ciągłymi podróżami oczywiście samolotami, ale i tak średnio lot trwa kilka godzin. Do Australii zapewne ponad dobę. Dochodzi do tego zmiana klimatu i często strefy czasowej. Kierowcy muszą się szybko przystosowywać i zaaklimatyzować.

Zmiany

Formuła 1 to ciągłe rozwijanie technologii, udoskonalanie pojazdów. Część rozwiązań z Formuły 1 przenosi się z czasem do produkcji seryjnych pojazdów. Jest więc jakiś pożytek z tego całego wyścigu technologicznego w F1 dla zwykłych kierowców. Jednak ostatnio ogranicza się rozwój silników i innych części ze względu na koszty. Przez to Formuła 1 traci na znaczeniu dla rynków motoryzacyjnych. Zmiany jakie dokonuje się w F1 zatwierdzane są przez Światową Radę FIA. Nic nie dzieje się tam bez przypadku. Zmiany jakie zostały wprowadzone od sezony 2009 były rewolucyjne. Wprowadzono nowe przepisy dotyczące rozmiarów skrzydeł. Przednie skrzydło zostało wydłużone, a tylne w poziomie skrócone i osadzone wyżej, aby nie powodowało takich dużych zakłóceń aerodynamicznych dla samochodów jadących z tyłu. Jest to trochę na plus, ponieważ kierowcy przyznali, że mogą jechać nieco bliżej za przeciwnikiem i utrzymywać w miarę dystans. Nie jest to znacząca poprawa, ale zawsze coś dla widowiska. Wprowadzono też możliwość korzystania z systemu KERS, który gromadzi energię z hamowania i po naciśnięciu guzika kierowca ma ok. 80KM więcej. Zdecydowało się na wprowadzenie tego tylko kilka zespołów. Służy to raczej do obrony pozycji niż do wyprzedzania. Przydaje się też na starcie. Nowy sezon będzie bez większych zmian. W 2010r. nie będzie jednak tankowania w trakcie wyścigu.